Wakacyjne zakupy można opłacić kartą kredytowa, debetową lub po prostu gotówką pożyczoną w banku.
Jeżeli brakuje oszczędności, na urlop można pojechać za pożyczone pieniądze. Niektóre banki od początku wakacji rozpoczęły sprzedaż tzw. kredytów letnich. Są to kredyty sezonowe (ich nazwa zmienia się w zależności od pory roku), które nie różnią się niczym od zwykłych kredytów gotówkowych. Można je dostać praktycznie w każdym banku. Ich specyfika polega na tym, że można je przeznaczyć na dowolny cel (w przeciwieństwie do kredytów mieszkaniowych czy samochodowych, które mają określony przedmiot kredytowania, a tym samym zabezpieczenia spłaty). Kredyty gotówkowe są drogie (oprocentowanie błyskawicznych kredytów może sięgać nawet ponad 20%, chociaż z reguły są one tańsze – w granicach 10–15%). Zabiegi o taki kredyt najlepiej zacząć od banku, w którym mamy rachunek osobisty. Zdarza się, że oferuje on tańszą pożyczkę dla swoich klientów. Tak jest np. w PKO BP, w którym można liczyć na niższe opłaty i prowizje. Kredyty gotówkowe udzielane są szybko, gdyż banki ograniczyły do minimum formalności związane z ich przyznaniem. Udzielane są zwykle na rok (oczywiście, w niektórych bankach można dostać je nawet na pięć lat). Uproszczone formalności nie oznaczają wcale, że bank nie sprawdzi naszej zdolności kredytowej: trzeba będzie dostarczyć zaświadczenie z pracy o wysokości zarobków, poinformować o zobowiązaniach kredytowych. Banki określają minimalny pułap dochodów, od którego można ubiegać się o pożyczkę gotówkową.
Bardziej opłacalna może okazać się pożyczka w koncie. Chociaż również wysoko oprocentowana, ma jednak swoje zalety – odsetki płacimy tylko za wykorzystaną część kredytu, a nie za całą pulę, jak w przypadku pożyczki gotówkowej. Na wakacjach możemy też skorzystać z karty kredytowej. Niektóre banki rozdają je za darmo (nic nie płacimy jednak tylko za pierwszy rok użytkowania karty), do tego – w ramach promocji – wydłużają okresy bezodsetkowe (grace period), w którym nie płacimy prowizji od zaciągniętego kredytu na karcie. W normalnych warunkach wynosi on 50–55 dni, w promocji może sięgnąć nawet trzech miesięcy. Tak jest np. w Citibanku Handlowym. Z kolei bank Millennium daje na pół roku bardzo niskie oprocentowanie – zaledwie w wysokości 9,9%.
Karta kredytowa przydaje się jednak tylko do płatności bezgotówkowych (za towary i usługi) lub w Internecie (jeżeli jest to karta wypukła). Nie opłaca się nią wypłacać gotówki, gdyż w tym przypadku nie obowiązuje grace period. Oznacza to, że w momencie wypłacenia pieniędzy w bankomacie, od razu bank nalicza nam bardzo wysokie odsetki.
Do wypłat gotówkowych używajmy tylko kart debetowych. Jednak żeby z nich skorzystać, musimy mieć pieniądze na koncie. Karty debetowe są bezpośrednio powiązane z naszym rachunkiem.
źródło: http://www.gu.com.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz